niedziela, 1 marca 2026

10. Z Puszkiem o podróżach: Altea/Hiszpania

 

UWAGA! Notka fotograficznie gadatliwa. Zdjęcia mówią dzisiaj więcej niż ja.

   Oto pueblo blanco z domkami rozsypanymi nad Morzem Śródziemnym jak kostki cukru i z Iglesia Nuestra Señora del Consuelo o niebieskich kopułach na szczycie wzgórza.



   To Altea, która jest jak kobieta w białej, lnianej sukience. Tu zamiast drinka z parasolką warto wybrać mrożoną kawę w cieniu, a galerie sztuki i ciepły kamień pod stopami zamiast głośnych klubów. Lubimy takie miejsca, w których można żyć pięknie i cicho.


   Spacerowaliśmy uliczkami, które są niczym galeria pod gołym niebem.



To w górę, 


to w dół, 

zatrzymując się raz po raz i pstrykając 

niezliczoną ilość zdjęć.

   To otwierał się widok na Sierra de Bernia

to na morze 

albo na panoramę pobliskiego Benidormu.

   Zaglądaliśmy do sklepików z rękodziełem, w których pachniało słońcem i drewnem, a wzrok przyciągała ceramika w kolorze morza, lniane torby, biżuteria z kamieniami i inne drobiazgi z duszą. Ucinaliśmy pogawędki z właścicielami prostym hiszpańskim i uśmiechem.

   W jednej z galeryjek kupiliśmy toro rojo. Ceramicznego byka tak intensywnie czerwonego, jak południowe słońce zaklęte w glinie. Kupiliśmy go bo jest odważny i uparty. Tak, jak my.

Na Plaza de la Iglesia wypiliśmy kawę, 

a potem zeszliśmy nad morze.

Szliśmy ciągnącym się wzdłuż wybrzeża Paseo Maritimo, słuchając fal.

   Głód sprawił, że przysiedliśmy w jednej z cafeterii na cavę i ensalata mixta. Bąbelki w kieliszkach, a na talerzach chrupiąca sałata, słodkie pomidory, oliwki, delikatna cebula, tuńczyk i jajko na twardo skropione oliwą, pachnącą słońcem. A gdy bąbelki, niczym miłość, uderzyły nam do głów poczuliśmy lekkość i hiszpańskie mañana z całą mocą.

   Czerwony byk jest z nami do dzisiaj. Przywołuje wspomnienia z Altei, które są jak ciepły kamień trzymany w dłoni.



Ja też żyję pięknie i cicho.

/Puszek🐾 /

Wypowiedziane szeptem, zapisane puszkiem...

*zdjęcia własne;











19 komentarzy:

  1. Przepiękna jest Altea ... byliśmy tam w końcu stycznia br.
    Odwiedziliśmy też Benidorm ...
    Słów mi brak było żeby na bieżąco wyrazić swój zachwyt...
    Serdeczności Puszku :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To wspaniale! Altea i Benidorm tak blisko siebie, a tak różne, prawda?
      Serdeczności Stokrotko:-) Mrau!

      Usuń
  2. Pięknie i cicho, to kwintesencja relaksu!
    Cała w bieli przepięknie wkomponowałaś się w zacienione uliczki!
    Pospacerowałam z Tobą i nawet zapach morza poczułam:-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Byk przecudny, personifikacja groznej energii. Chodze razem z Wami, zatapiam sie i zachwycam, ale zastanawiam sie jednoczesnie, jak daleko mieszkancy tych stromych waskich uliczek musza zostawiac swoje pojazdy, bo przeciez tam sie nie da wjechac.
    Puszkowo, jestes taka sliczna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie da się. Parkingi są na dole przy głównej drodze i w nowszej części miasta więc niestety trzeba drałować na nogach w górę...
      Trochę żałujemy, że nie kupiliśmy też czarnego byka, czerwony miałby towarzystwo:-)
      Dziękuję Pantero:-) Dzisiaj niestety jestem cieniem tamtej Puszkowej...

      Usuń
  4. Przepiękne zdjęcia. Nigdy nie byłam w tym rejonie Hiszpanii, mam nadzieje, że się to zmieni :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Byku drewniany
    Czarne dwa de jak trzy de
    Byku czerwony
    Kolorowy mureczek
    Złotoid z białą damą
    /punkty kluczowe - lista w metrum tanki/...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O! Proza, haiku, teraz tanka… Zastanawiam się, co jeszcze skrywasz w literackim rękawie? Robię się czujna i pytam, gdzie tym razem zniknęły Puszki..?

      Usuń
  6. Hiszpania niestety kojarzy mi się z osobą, której wyjątkowo nie znoszę, ale miejsca i Twoje zdjęcia są faktycznie piękne. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czasem ludzi nie da się polubić, ale miejsca owszem:-) Cieszę się, że zdjęcia jednak Cię ujęły.

      Usuń
  7. Nie dziwię się, że tak dużo zdjęć prezentujesz- pięknie tam, urzekająco pięknie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję! Czasem trudno ograniczyć się do kilku kadrów, gdy wszystko zachwyca.

      Usuń
  8. i Altea zostaje wpisana na listę masthewów.
    a ja już na poważnie wracam do hiszpańskiego .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oraz miałaś dom w Calpe :-) ech i dlaczego czas przeszły ? jasię pytam się?

      Usuń
    2. Dom w czasie przeszłym niestety przez kwestie zdrowotne... Fajnie było, ale się zbyło, zostały wspomnienia. No i Calpe też wpisz na listę:-)

      Usuń
  9. Ale cudnie! Kolorowo, a przede wszystkim ciepło!😊
    Piękne zdjęcia...
    A Ty w tej białej sukience wyjątkowo elegancka😊😍❤️

    OdpowiedzUsuń
  10. Piękna Ty wśród pięknych krajobrazów 🙂 No i o tej za Tobą też trudno nie wspomnieć, choć jak widać, obgryzanie paznokci nie popłaca 😉 Takie małe uliczki, zakamarki, przesmyki są piękne w większości ciepłych krajów otwartych na turystów - czyste, zadbane, ukwiecone, kolorowe.
    No i byk boski, nie wróciłabym bez byka i też zdecydowanie wybrałabym czerwonego 😄
    A tak z innej beczki. Oglądam co się dzieje na świecie i jak tylko usłyszałam o wybuchach i problemach powrotnych z Dubaju, to od razu o Tobie pomyślałam. Czasami trudno sobie wyobrazić, że mogło się być o włos od tragedii 🫣

    OdpowiedzUsuń

Napisz słowo, zdanie, myśl... Miło będzie Cię tu "usłyszeć".