UWAGA! Notka fotograficznie gadatliwa. Zdjęcia mówią dzisiaj więcej niż ja.
Oto pueblo blanco z domkami rozsypanymi nad Morzem Śródziemnym jak kostki cukru i z Iglesia Nuestra Señora del Consuelo o niebieskich kopułach na szczycie wzgórza.
To Altea, która jest jak kobieta w białej, lnianej sukience. Tu zamiast drinka z parasolką warto wybrać mrożoną kawę w cieniu, a galerie sztuki i ciepły kamień pod stopami zamiast głośnych klubów. Lubimy takie miejsca, w których można żyć pięknie i cicho.
Spacerowaliśmy uliczkami, które są niczym galeria pod gołym niebem.
To w górę,
To otwierał się widok na Sierra de Bernia,
to na morze
albo na panoramę pobliskiego Benidormu.
Zaglądaliśmy do sklepików z rękodziełem, w których pachniało słońcem i drewnem, a wzrok przyciągała ceramika w kolorze morza, lniane torby, biżuteria z kamieniami i inne drobiazgi z duszą. Ucinaliśmy pogawędki z właścicielami prostym hiszpańskim i uśmiechem.
W jednej z galeryjek kupiliśmy toro rojo. Ceramicznego byka tak intensywnie czerwonego, jak południowe słońce zaklęte w glinie. Kupiliśmy go bo jest odważny i uparty. Tak, jak my.
Na Plaza de la Iglesia wypiliśmy kawę,
a potem zeszliśmy nad morze.
Szliśmy ciągnącym się wzdłuż wybrzeża Paseo Maritimo, słuchając fal.
Głód sprawił, że przysiedliśmy w jednej z cafeterii na cavę i ensalata mixta. Bąbelki w kieliszkach, a na talerzach chrupiąca sałata, słodkie pomidory, oliwki, delikatna cebula, tuńczyk i jajko na twardo skropione oliwą, pachnącą słońcem. A gdy bąbelki, niczym miłość, uderzyły nam do głów poczuliśmy lekkość i hiszpańskie mañana z całą mocą.
Czerwony byk jest z nami do dzisiaj. Przywołuje wspomnienia z Altei, które są jak ciepły kamień trzymany w dłoni.
Ja też żyję pięknie i cicho.
/Puszek🐾 /
Wypowiedziane szeptem, zapisane puszkiem...
*zdjęcia własne;

































Przepiękna jest Altea ... byliśmy tam w końcu stycznia br.
OdpowiedzUsuńOdwiedziliśmy też Benidorm ...
Słów mi brak było żeby na bieżąco wyrazić swój zachwyt...
Serdeczności Puszku :-)
To wspaniale! Altea i Benidorm tak blisko siebie, a tak różne, prawda?
UsuńSerdeczności Stokrotko:-) Mrau!
Pięknie i cicho, to kwintesencja relaksu!
OdpowiedzUsuńCała w bieli przepięknie wkomponowałaś się w zacienione uliczki!
Pospacerowałam z Tobą i nawet zapach morza poczułam:-)
Zwłaszcza cisza to w dzisiejszym świecie prawdziwy luksus.
UsuńByk przecudny, personifikacja groznej energii. Chodze razem z Wami, zatapiam sie i zachwycam, ale zastanawiam sie jednoczesnie, jak daleko mieszkancy tych stromych waskich uliczek musza zostawiac swoje pojazdy, bo przeciez tam sie nie da wjechac.
OdpowiedzUsuńPuszkowo, jestes taka sliczna!
No nie da się. Parkingi są na dole przy głównej drodze i w nowszej części miasta więc niestety trzeba drałować na nogach w górę...
UsuńTrochę żałujemy, że nie kupiliśmy też czarnego byka, czerwony miałby towarzystwo:-)
Dziękuję Pantero:-) Dzisiaj niestety jestem cieniem tamtej Puszkowej...
Przepiękne zdjęcia. Nigdy nie byłam w tym rejonie Hiszpanii, mam nadzieje, że się to zmieni :)
OdpowiedzUsuńDziękuję:-) Trzymam kciuki, żebyś kiedyś tam dotarła!
UsuńByku drewniany
OdpowiedzUsuńCzarne dwa de jak trzy de
Byku czerwony
Kolorowy mureczek
Złotoid z białą damą
/punkty kluczowe - lista w metrum tanki/...
p.jzns :)
O! Proza, haiku, teraz tanka… Zastanawiam się, co jeszcze skrywasz w literackim rękawie? Robię się czujna i pytam, gdzie tym razem zniknęły Puszki..?
UsuńHiszpania niestety kojarzy mi się z osobą, której wyjątkowo nie znoszę, ale miejsca i Twoje zdjęcia są faktycznie piękne. :)
OdpowiedzUsuńCzasem ludzi nie da się polubić, ale miejsca owszem:-) Cieszę się, że zdjęcia jednak Cię ujęły.
UsuńNie dziwię się, że tak dużo zdjęć prezentujesz- pięknie tam, urzekająco pięknie!
OdpowiedzUsuńDziękuję! Czasem trudno ograniczyć się do kilku kadrów, gdy wszystko zachwyca.
Usuńi Altea zostaje wpisana na listę masthewów.
OdpowiedzUsuńa ja już na poważnie wracam do hiszpańskiego .
oraz miałaś dom w Calpe :-) ech i dlaczego czas przeszły ? jasię pytam się?
UsuńDom w czasie przeszłym niestety przez kwestie zdrowotne... Fajnie było, ale się zbyło, zostały wspomnienia. No i Calpe też wpisz na listę:-)
UsuńAle cudnie! Kolorowo, a przede wszystkim ciepło!😊
OdpowiedzUsuńPiękne zdjęcia...
A Ty w tej białej sukience wyjątkowo elegancka😊😍❤️
Dziękuję🙂 Sukienka biała ale nie lniana tylko bawełniania🙂😊
UsuńPiękna Ty wśród pięknych krajobrazów 🙂 No i o tej za Tobą też trudno nie wspomnieć, choć jak widać, obgryzanie paznokci nie popłaca 😉 Takie małe uliczki, zakamarki, przesmyki są piękne w większości ciepłych krajów otwartych na turystów - czyste, zadbane, ukwiecone, kolorowe.
OdpowiedzUsuńNo i byk boski, nie wróciłabym bez byka i też zdecydowanie wybrałabym czerwonego 😄
A tak z innej beczki. Oglądam co się dzieje na świecie i jak tylko usłyszałam o wybuchach i problemach powrotnych z Dubaju, to od razu o Tobie pomyślałam. Czasami trudno sobie wyobrazić, że mogło się być o włos od tragedii 🫣
Zgadza się, mnóstwo słów wyrażają te zdjęcia. Podoba mi się tam, brakuje mi szumu fal i wielu innych, a ten byk ma ostrą czerwień 👍👍
OdpowiedzUsuńTo prawda, że te zdjęcia same mówią wszystko, a przedostatnie to wprost nirwana w czystej postaci. Uparty byczek gotów brać życie na rogi jest wspaniały, tak trzymaj!
OdpowiedzUsuń