niedziela, 8 marca 2026

10/2026. Opowieść o promieniu Boga

 

   Obudziłam się rano. Co prawda nie w swoim łóżku, ale przy swoim Mężu, a to zawsze dobry początek dnia. Niebo za oknem było ciężkie i pełne szarych chmur, góry w oddali wyglądały jak oprószone cukrem pudrem, a dolina jeszcze spała.

   Wskoczyłam w dres i wyszłam przed chatę, żeby poczuć chłód poranka. I wtedy natura rozpoczęła wyreżyserowany przez siebie spektakl. Chmury rozsunęły się i na ziemię spłynął słup złotego światła. Opadał prosto w dolinę niczym świetlista kolumna, łącząca niebo z ziemią.

   Promień Boga. To była pierwsza myśl, która przyszła mi do głowy. Rano takie skojarzenie przychodzi naturalnie. Gdy słońce dopiero wspina się nad horyzont, światło jest miękkie, a chmury jeszcze ciężkie po nocy, wystarczy jedna szczelina i... z nieba zstępuje taki świetlisty strumień.

   Pojęcie 'promień Boga' jest znane od dawna. Ludzie obserwowali to zjawisko na przestrzeni wieków i trudno się dziwić, że przypisywali mu coś więcej, niż tylko fizykę światła. Wygląda przecież tak, jakby niebo na chwilę uchyliło drzwi.

   Patrzyłam z zachwytem, a przecież wiedziałam, co widzę. W końcu jestem geografem. Ale człowiek może znać mapy, procesy, nazwy zjawisk, a potem stoi gdzieś pod niebem i patrzy jak dziecko, które pierwszy raz widzi sztuczkę magika. I przez chwilę wiedza ustępuje miejsca czystej fascynacji.

   Gdy ochłonęłam przypomniałam sobie, że to zjawisko optyczne zwane słupem słonecznym, wywołane odbiciem i rozpraszaniem światła słonecznego na kryształkach lodu w chmurach. W górach takie sceny zdarzają się częściej, gdyż powietrze jest czystsze, a chmury potrafią się dramatycznie rozstępować.

   To wydarzyło się w Beskidach, które czasem serwują poranek piękniejszy niż najstaranniej zaplanowane przedstawienie. 

   Widziałam coś takiego pierwszy raz w życiu. I mam nadzieję, że nie ostatni.


Czyli jednak ktoś tam w górze zapala rano światło..?

/Puszek🐾 /


Wypowiedziane szeptem, zapisane puszkiem...

*zdjęcie własne;

2 komentarze:

  1. To na pewno był promień Boga, a nie słup słoneczny :)
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. I agree with Hanna. It was a ray of God. :)

    OdpowiedzUsuń

Napisz słowo, zdanie, myśl... Miło będzie Cię tu "usłyszeć".