wtorek, 24 lutego 2026

9. Z Puszkiem o podróżach: Villajoyosa/Costa Blanca Płn/Hiszpania

 

  Słońce muskające twarz, delikatny wiatr od morza i uliczki jak z obrazu. Tak pamiętam Villajoyosę-nadmorskie miasteczko w Hiszpanii

 

  I kolorowe domki jeden przy drugim w odcieniach cytryny, błękitu, pomarańczy...

  Przeszliśmy wąskim Puente Antiguo. Mostem, łączącym nową i starą część Villajoyosy. Z jednej strony widok na migoczące w słońcu morze. Z drugiej na barwne domki ustawione w idealnej kolejności dla przyjemności oka.

  Most wprowadził nas wprost w sieć wąskich uliczek starego miasta pełną historii, kwiatów w donicach i uroku.


  Kolorowe fasady kamieniczek lśniły w słońcu, 

a kamienne uliczki prowadziły to w górę, to w dół.

  Znaleźliśmy zakątek pełen spokoju. Ławkę przy fontannie, w cieniu drzew. Było niemal upalnie więc chłodna mgiełka wody i szum liści dały prawdziwe wytchnienie.

  Usiedliśmy tam na chwilę, chłonąc atmosferę miasta. Wtedy przybiegł do nas kot. Ciekawski i mruczący, jakby chciał podzielić się z nami swoim miejscem na ziemi.

  To był idealny odpoczynek przed dalszą wędrówką na plażę.

  W małej kawiarni nad brzegiem morza zamówiliśmy kawę, lekki deser i po lampce cavy.

  Siedzieliśmy tam, patrząc na fale, ciesząc się ciepłem słońca na skórze i psotnym wiatrem we włosach. Cofnęliśmy się w czasie, do roku 1538... 

   Od strony morza nadpływali Maurowie, od lat pustoszący wybrzeża Lewantu. Villajoyosa była bezbronna. Nie miała floty, ani wojska. Mieszkańcy, którzy mieli tylko wiarę i gorące serca zaczęli się modlić do świętej Marty

   Według legendy tej samej nocy nad morzem ukazała się postać kobiety w jasnych szatach. Fale podniosły się, zatapiając statki Maurów. Miasteczko ocalało, a święta Marta od tamtego dnia jest jego patronką. 

   Obecnie to wydarzenie upamiętnia święto Moros y Cristianos- historia opowiadana tańcem, światłem i dźwiękiem.

  I tam, w tamtym miejscu i czasie, poczuliśmy ogrom spokoju, radości i wzajemnej miłości.


Dni z kolorem i spokojem morza są najlepsze.

/Puszek 🐾/


Wypowiedziane szeptem, zapisane puszkiem...

*zdjęcia własne;

68 komentarzy:

  1. Niemal baśniowo. Kolorowo, przytulnie.

    OdpowiedzUsuń
  2. Jak wiele takie miasteczko straciloby na urodzie, gdyby te domki byly w nudnym typowym dla domkow kolorze, te kolory ozywiaja ulice, sa jak kwiaty, ktorych liscmi moga byc palmy.
    A historia lubi sie powtarzac, teraz tez Maurowie nadplywaja i pustosza, moze juz niedlugo miasteczko przestanie byc takie urocze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, historia bywa nieprzewidywalna i lubi się powtarzać. Cała nadzieja w Świętej Marcie;-)

      Usuń
  3. Klimatyczne miasteczko.Zwiedzałam je dzięki uprzejmości sąsiadów.Ich córka była żoną współwłasciciela fabryki czekolady Valor.Z pijalni czekolady też rozciąga się piękny widok na morze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niecodziennie podziwia się morze popijając czekoladę:-) Czekolady Valor są pyszne, kupiliśmy spory zapas.

      Usuń
  4. Bardzo klimatyczne miasteczko. Podobają mi się te kolorowe domy, nadają temu miejscu bardzo indywidualny charakter. Oby świeta Marta dalej czuwała nad tym urokliwym miasteczkiem.
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Święta Marta chyba naprawdę ma tu swoje miejsce;-)
      Pozdrawiam cieplutko.

      Usuń
  5. Te kolorowe domy to w Hiszpanii dość charakterystyczna nuta, taka sympatyczna.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Te domy są jak hiszpańska kawa. Od razu poprawiają humor.

      Usuń
  6. Ach, uwielbiam takie kolorowe budynki, a nie wszystko tylko albo szare albo oszklone.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ale opowieść, rozmarzyłam się i poczułam smak kawy z deserem, a do tego widok na morze... takie chwile warto wspominać!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kawa, deser i widok na morze to recepta na przywołanie wiosny:-)

      Usuń
  8. Miasto w sam raz jak dla mnie. Nie za duże, urokliwe, z miejscem do spacerów. Pewnie w sezonie jest duży tłok, ale to co widać na zdjęciach zaprasza do odwiedzin.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie za proporcje je polubiłam, jest takie w sam raz:-) Więcej ludzi w sezonie potwierdzi, że warto było tu przyjechać. Wtedy wystarczy skręcić w boczną uliczkę, by uciec przed tłumem.

      Usuń
  9. Miasteczko cudowne, dziękuję za uświadomienie mi jak wiele jest pięknych miejsc na świecie. Zerknąłem też na ceremonie upamiętniające bitwę Maurów z Chrześcijanami - niesamowite ( https://www.youtube.com/watch?v=IJiUU4Ojjgk ) . To wszystko lokalna impreza mieszkańców...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam okazję dwa razy "brać udział" w tym święcie, ale nie w Villajoyosa tylko w Calpe. W 2021 roku ze względu na obostrzenia pandemiczne było mocno okrojone. Ale rok później odbyło się już w całej okazałości z obozowiskiem Maurów na plaży, pochodami, widowiskiem na Plaza Mayor. Było pięknie i... bardzo głośno.

      Usuń
  10. :-) lubię Hiszpanię, a dzięki takim postom zatęskniłam...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Moje posty wynikają właśnie z tęsknoty:-)

      Usuń
    2. ech chyba czas na powroty ;-)
      Hiszpania była moim topem przez lata...

      Usuń
    3. I moim też:-) Nawet mieliśmy tam dom, w Calpe. Nadal bardzo lubię Hiszpanię ale ciągnie mnie w nowe miejsca. Chociaż teraz pojechałabym gdziekolwiek:-)

      Usuń
  11. kolory jak po krasnalach /taki gatunek zabawnych grzybków/...
    p.jzns :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A, to takie grzybki! A ja myślałam, że to halucypki:-)

      Usuń
    2. tak też się je nazywa, chociaż nie do końca prawidłowo...

      Usuń
    3. Ludzie komplikują, a Puszek wie;-)

      Usuń
    4. Puszki mają swoje zabawki, kiedyś o nich zamieniliśmy parę słów...
      a kolory także widzą po swojemu i wcale bynajmniej nie narzekają...
      co mają zobaczyć, to zobaczą na pewno, o usłyszeniu już nie wspomnę...

      Usuń
    5. No ba, wiadomo, że Puszki mają swoją paletę barw i nawet własną mapę świata i widzą to, co dla nich ważne i tyle im wystarczy:-) A słuch? No cóż... mają wybiórczy ale zawsze słyszą otwierającą się lodówkę i myśli o wyjęciu sprężynki z szuflady;-)

      Usuń
  12. Jeśli nie m zbytniego natłoku turystów, to może być przyjemnie

    OdpowiedzUsuń
  13. Klimatycznie, przepięknie. Chciałoby się tam być...
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  14. As you know, I am also a cat lover, so seeing the cat made me smile! Your photos are beautiful, lovely colours, architecture and views!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. That makes me so happy! The cat completely stole the moment.

      Usuń
  15. Lubię takie kolorowe klimaty. Kojarzą mi się mocno z wakacjami, czyli z relaksem, spokojem i wytchnieniem. Piękne miejsce!

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne miasteczko :) I to, że mogliście zanurzyć się w jego atmosferze i podziwiać domy, morze, widoki ....

    OdpowiedzUsuń
  17. Piękne miasteczko, te kolorowe kamieniczki w ostrym śródziemnomorskim świetle wyglądają cudnie. Ja właśnie robię przymiarkę do podobnych klimatów, ale u mnie będzie to wyglądało trochę inaczej. Dla Ciebie 🫶🫶😘i głaski dla Puszka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękujemy bardzo, odwzajemniamy z całego serca i czekamy na notkę🫶😘🫶😘🐾

      Usuń
  18. I ja tam byłam w styczniu br. Przepiękne miasteczko!!!

    OdpowiedzUsuń
  19. Piękne i kolorowe miasto. Musze się tam wybrać. Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  20. Czytając Twoją opowieść o Hiszpanii, aż poczułam słońce, południowy klimat i sama zatęskniłam… Ale za Grecją. Za jej światłem, zapachem morza i tymi biało-niebieskimi domkami, które wyglądają jak wyjęte z pocztówki. Twoje wspomnienia pięknie obudziły moje własne, dawno schowane...
    Pozdrawiam serdecznie coraz dłuźszym dniem

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hiszpania przywołała Grecję, Grecja przywołuje inne słońce. Światło południa ma wspólny język.
      Pozdrawiam wiosennie.

      Usuń
  21. Hejka :) Mam pytanie. Czy obserwujesz mojego bloga? Bo nie mogę CIę znaleźć w obserwowanych a obserwowanie mojego bloga jest wymogiem wzięcia udziału w konkursie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja odpowiem u Ciebie! Znalazłam :)
      Dziękuję za odpowiedź i życzę powodzenia w konkursie <3

      Usuń
  22. Jakie kolorowe kamienice i urokliwe zakątki! Chętnie bym tam się teraz przeniosła. Dobrze jest w trudnych chwilach mieć do kogo się zwrócić. Jak podają legendy, świętych ludzi morze się słucha. Przyjemnej końcówki lutego, pozdrawiam. 🤗🫶

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miasteczko kusi, oj kusi kolorami i atmosferą🙂
      Dobrze gdy mamy kogoś, kto nas wysłucha nawet jeśli to tylko szum fal... Pięknie dziękuję i wzajemnie🫶😊

      Usuń
  23. Jaki cudowny post. Słońce muskające twarz, delikatny wiatr od morza i uliczki jak z obrazu. Piękna przyroda, niezapomniane krajobrazy, wspaniałe kwiaty to balsam dla duszy i ciała.
    Ściskam Cię mocno i serdecznie pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
  24. Costa Blanca a tu takie tęczowe miasteczko. Villajoyosa jest wyjątkowa. Marzę o powrocie. Tam nawet w najbardziej ponury dzień robi się cieplej na sercu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I ja marzę o powrocie tam. Uwielbiam to hiszpańskie wybrzeże.

      Usuń
  25. Niestety, nigdy nie odwiedziłam Hiszpanii i to jedno z moich marzeń. Kraje śródziemnomorskie maja naprawdę specyficzny klimat (mowie nie tylko o aurze, której naprawdę im zazdroszczę!), a ludzie więcej powodów do radości, niż my tutaj...
    Wspaniale zdjęcia, ale najbardziej ujął mnie ten koteczek!!!!!
    Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja Ci życzę jak najszybszego spełnienia marzenia o podróży do Hiszpanii😀 I mocno trzymam za to kciuki🤞
      A koteczki zawsze kradną show🙂 Pozdrawiam cieplutko!

      Usuń

Napisz słowo, zdanie, myśl... Miło będzie Cię tu "usłyszeć".